piątek, 23 grudnia 2011

CICHA NOC -najpiękniejsza kolęda

Niech ta noc przyniesie pokój w nas i pokój na całym świecie. Niech ludzie szukają  przyjaciół bo to skarb wielki a znaleźć miłość to skarb bezcenny.
Tę piekna kolędę dedykuję wszystkim przyjaciołom i ludziom dobrej woli.
Pozostańcie tacy sami niezmienni - kochajcie i bądźcie kochani. A.O.

sobota, 17 grudnia 2011

Kolęda "Przyszła do nas ta Dziecina" słowa A.Ozga muzyka A.Ozga wykonanie A.Ozga

Tą kolędę dedykuję wszystkim swoim znajomym bo z głębi serca im życzę aby na NOWO się w WAS Narodził i na NOWO rozpoczął z NIM Wasze ziemskie ŻYCIE. A.O.

Boże Narodzenie Pastorałka -CAŁĄ NOC PADAŁ ŚNIEG-

Boże Narodzenie - Swięta Radosne Swięta

sobota, 29 października 2011

czas zimy???

Czas zimy i światła wieczności

I
I nadchodzi taki czas,
czas radości i nadziei,
 w którym czarna ciemna noc
 z białym dniem nie chce się dzielić.
II
Spadający śnieg, wolno , leciuteńko
Zagra z ciszą i z tchnieniem wiatru
Puchem jak pierzyną okryje lśniące od szronu łąki
A czekające drzewa otuli sobą by przetrwały mróz.
III
W zimnym , mroźnym powiewie, który muska lice
Jej nadejścia nikt nie wywróżył , nie wybrał , bo tak być musi.
I czym zimniej na dworze , w całym jej otoczeniu ,
Tym więcej ciepła w sercach kochających się ludzi.
IV
W swoim zabieganiu , zdążą czy nie zdążą
Przed nadejściem PANA
Chcą być zawsze gotowi codziennie od samego rana.
V
Na ten dzień –JA , TY , ON , MY , WY , ONI
Wszyscy chcą być gotowi ,
Aby PAN w każdej duszy dokonał odnowy.
Aby każdą ludzką duszę swym przyjściem uzdrowił.
VI
Każdy tego pragnie mimo zabiegania
O pracę , o życie, o picie  i miejsce do spania
Lecz w jednym momencie cały trud ten pryśnie.
VII
Gdy wielki ogień wznieci
 nikt tego nie wie
kiedy Pan ze swym
ŚWIATŁEM WIECZNOŚCI
Do każdego przyjdzie i każdemu zaświeci.

 A.Ω.                 A. D .   23 -10-2011

sobota, 8 października 2011

wierszyk z Rabki-Ponice

MAŁE MARZENIE

I
W małej i cichej dolinie
gdzie wokół piękne góry
siedzę i marzę o dziewczynie
mimo, że dzionek jest ponury.

II
Kiedy ją znajdę to pokocham
i wybuduję dla niej dom
by me marzenia jak w obłokach
spełniły się choć mało mam

III
Oddam jej swoje całe życie
i uklęknę u jej stóp
dla niej wstanę już o świcie
będę kochał ją po grób.

IV
I te miejsce, okolice
będą życiem tętnić już
bo to nasze są Ponice
miłość w sercach, spokój dusz.

V
By te marzenia się spełniły
muszę pomnożyć swoją wiarę
dusza i ciało się modliły
wtedy się staną od niej darem  

VI
Dziekuję Panu za wiarę
bo dał mi miłość, rodzinę
by moje życie choć „stare“
wielbiło go w każdą godzinę.

A.    Ω.

A.D 03.10.2011
 RABKA-PONICE

wtorek, 4 października 2011

wiara, nadzieja i MIŁOŚĆ -DLA DUCHA

PROŚBA


I

POWIEDZ, POWIEDZ MI

JAK MAM CIEBIE POKOCHAĆ
BO JESTEM CZŁOWIEK SŁABY
I KAŻDY MOŻE MNĄ MIOTAĆ
REFREN: POWIEDZ, POWIEDZ MI
JAK MAM CIEBIE POKOCHAĆ

II

TYLKO Z TOBĄ CHCĘ BYĆ
I NIE PRAGNĘ NIC WIECEJ
A JEŚLI NAUCZYSZ MNIE
BĘDĘ CIĘ KOCHAŁ GORĘCEJ
REFREN: TYLKO Z TOBĄ CHCĘ BYĆ
I NIE PRAGNĘ NIC WIĘCEJ

III

NAUCZ MNIE KOCHAĆ JAK TY
PRAGNIESZ BY CIEBIE MIŁOWAĆ
WTEDY CI ODDAM TWE SERCE
I JUŻ NIE BĘDĘ JE CHOWAĆ
REFREN: NAUCZ MNIE KOCHAĆ JAK TY
PRAGNIESZ BY CIEBIE MIŁOWAĆ.


A.W.
A.D.2009.10.28

czwartek, 22 września 2011

jesień 2011

JESIENNY CZAS
I
Niepotrzebna radość ci
niepotrzebne są ci łzy
ani żaden głośny wrzask
ani wiatr pędzących aut
II
Sprzymierzeńcem twoim czas
co nastąpił właśnie teraz
czy chcesz ty, czy każdy z nas
ty w swe szaty się ubierasz
III
Ty z miłością tak pracujesz ,
która z góry jest ci dana
tak potrafisz barwy zmieniać
byś nie była taka sama
IV
Choćby przyszło stu malarzy
namalowało tysiące twych twarzy
żadna twojej nie dorówna
bo twa twarz jest co dzień różna
V
Raz u ciebie złoto w przedzie
za nim chyba bordo jedzie
zieleń miesza się z motylem
a pomarańcz został w tyle
VI
Wnet się wszystko pozmieniało
złoto przód purpurze dało
a zielony liść wśród pomarańczy
w wietrze ze sreberkiem tańczy
VII
Czy ktoś zdoła cię powstrzymać?
jak swe barwy ciągle mieszasz
dzień po dniu co nam przemija
swym widokiem nas pocieszasz
VIII
To co było szare nudne
dla nas czasem bardzo trudne
z tobą radości nabiera
                                       i z uśmiechem żyjemy teraz.
                                                                  A. W.              

jesień 2011

JESIENI NASZA
I
Jakże jesteś piękna , jak niedoceniana
ta ,która nadchodzisz co roku w tym czasie
każdego dnia inna , barwami zmieniona
przypominasz nam ludziom byśmy się kochali.
II
W powiewach wiatru , który twarze muska
podpowiadasz sercom by się ogrzewały,
 w romantycznej ekstazie się przytulały,
 otoczeni tobą były na długo , na zawsze.
III
Liściu ,który sobie spadasz kręcącym wiatraczkiem
i tkasz kolorowy dywan tak niespotykany
we wszystkich barwach tej TWOJEJ JESIENI
pozwól by spacer po nim był ulgą dla ciała.
IV
TY każdego ranka ciągle się rozwijasz
w mokrej rosie trawy, szronie ,który wnet nadejdzie
aż wreszcie otulisz ziemię swą siwizną
bo czas tym wszystkim rządzi i z nim się przemija.
V
A czy jest w tym czasie jakaś miłość romantyczna?
jeśli tak – to niech się karmi tobą i barwami twymi
by odżyła na nowo gdyż jest przemęczona
i po twej odżywce ,pozwól niech w nową
MIŁOŚC się odmieni.

AD.20.09.2011
 A.W

czwartek, 1 września 2011

PAMELO ŻEGNAJ- tą piosenkę śpiewam andrzej o

poezja andrzeja o

PORADA OD BOGA
I
Po co mnie Boże stworzyłeś ?
Jaki w tym cel ci przyświecał?
I z jakiej gliny lepiłeś?
Z którego wyjąłeś pieca?
II
Czy z tego co był gorący
Czy z tego już zimnego?
A może z tego co tlący dym
Się wyłaniał z niego
III
Czy zamysł twój był taki
Bym był tak w pełni męski
I chcąc mi dawać znaki
Bym przezwyciężał klęski.
IV
A ja w swym życiu trudnym
Choć czasem jest mi miłe
Staję się często „brudnym”
Takiego mnie stworzyłeś?
V
Pewnie chciałeś coś więcej
Dając mi różne talenty
Bym szedł przez życie w piosence
I pokonywał zakręty
VI
Więc pytam się ciebie po latach
Czy się spełniły twe myśli
I jak przejdziemy po datach
Czy ze mnie cieszą się wszyscy?
VII
Cóż mogę zrobić dla ciebie?
Wciąż patrzącego z góry
Mimo, że jesteś w niebie
Wiesz jaki człek jest i który.
VIII
Który ma szczęście w życiu
Który twą miłość ma w sobie
Który już nie chce w ukryciu
Przebywać z nią dłużej w tej dobie
IX
I niech się cieszy niebo
Niech się cieszą przestworza
I niech śpiewa ziemia cała
Przez wszystkie góry i morza
X
Tą ziemią jesteś TY
Tym śpiewem jestem ja
Czy to dzisiaj mi się śni?
Że do ciebie pędzę , gnam?
XI
Chcę byś dawał wszystkim ludziom
To czym ciebie obdarzyłem
Byś siał MIŁOŚC wszędzie w świecie
                                                             Bo JA po to cię stworzyłem.                
                                                               A.Ω.          A.D 2008.11.06

 

WIŚNIOWY SAD

poranek poetyczny

ROMANTYCZNA PORA ROKU

I
Zaraziłem się tobą i wiem co dalej będzie
Będę czas zatrzymywał , będę szukał cię wszędzie
w tej słocie nam  przychodzisz , widzę cię codziennie
lecz me życie rozjaśniasz by się stało odmienne. 

II
W tobie moja nadzieja i wiara we mnie mocna
Bo to czas miłowania by nam żyło się piękniej
Widząc ciebie w tych barwach moja twarz jest radosna
A uczucie tak silne , że me serce wciąż mięknie.

III
Sama się otaczasz nieznanymi barwami
I codziennie zapraszasz-słońce , które cię ogrzewa
Byś nie była sama ale zawsze z nami
I dawała miłość- nie każdy ją miewa.

IV
Czy w tym zarażeniu spotkam kogoś? – nie wiem
Lecz wiem , że mnie osłaniasz i grzejesz swą szatą
Będę chciał pozostać tak tylko dla ciebie
I zamienię ten czas ZIMY na gorące LATO.

V
Który człek spotkany będzie moim „gościem” ?
I wędrować zechce przy mnie znosząc „trudy” ?
Czy to ten co kiedyś był ze mną na moście?
I razem w twych barwach szedł z nami przez „grudy” ?

VI
Taka jesteś piękna , z tobą się upajać
Leczyć nasze dusze i przedłużać życie
Które razem z tobą pragnę je podwajać
Bo czuję , że warto KOCHAĆ CIĘ za BYCIE.

A.Ω.         

      A. D .   05 -10-2010 ( godz. .7:40—9:40 )



piosenka Capri

wtorek, 2 sierpnia 2011

piosenka CARACAS

wierszyk

TO TY PRZYRODO !
I
Jesteś mi zorzą poranną na wschodzącym niebie
Która swym blaskiem oświeca każdą połać ziemi
I w kolorach jak tęcza-ile ich ? nikt nie wie
Dajesz obraz ludziom Świata, który chce się zmienić.

II

Jesteś mocna , silna i tak pomyślana,
Że żadne tyrany nigdy Cię nie zniszczą.
Kto Ci dał tę siłę? byś była kochana
Bo wielbią Cię wszyscy  gdy przemawiasz ciszą.

III

Otwierasz swoje serce dla zmęczonych ciał
Oddajesz się cała dla spragnionych dusz
By każdy z Twego piękna ile chce – to brał
I napełniał się Tobą by nie łaknąć już.

IV

Życie nasze z Tobą ma być w wiecznej zgodzie
Jeśli jest inaczej bieda nas przygniata
Uwielbiajmy STWÓRCĘ za wszystko w przyrodzie
I trwajmy w tym niezmiennie aż do końca świata.


A.Ω  A.D. 2003.08.09

piosenka rozszumiały sie wierzby płaczące

wierszyki

ŚWIECIE NASZ

I

Jak wspaniały jest nasz ŚWIAT
Niby mały ale wielki
Lecz już od zarania lat
Chwali go stworzenie wszelkie.

II

Chwalić ŚWIAT to chwalić Boga
Bo On stwórcą jego jest
Z nim nie straszna żadna trwoga
Jeśli miłość będziem nieść.

III

On obdarza nas łaskami
W trudnych codziennościach dnia
Bardzo chce byśmy kochali
By po ŚWIECIE miłość szła.

IV

On pokochał wszystkich nas
Dając wiarę i nadzieję
Wlał miłości swojej blask
Który duszy nie zachwieje.

V

Jemu trzeba oddać cześć
Za dar życia , za ten ŚWIAT
Kochać ludzi , dobro nieść
Wśród błądzących wielu z nas.



A.Ω. A. D . 20 -04-2004

środa, 27 lipca 2011

poezja z Karpacza lipiec 2011

ZADUMA
I
Jest taka siła , której nie zmierzysz
Jest taka waga , której nie zważysz
Lecz jeśli mocno w nią dziś uwierzysz
Będziesz przeżywać to o czym marzysz
II
Co jest ta siłą co ci pomaga?
Co jest naprawdę ważne w twym życiu?
Czy cię kieruje twoja odwaga?
Czy chcesz posiadać czy zostać w byciu?
III
Jedno jest dobre lecz lepsze drugie
Bo posiadanie szybko się znudzi
A trwanie w bycie jest zawsze długie
Mimo , że ciebie troszkę utrudzi
IV
Nie ma dziś życia bez swego krzyża
I nie ma sensu gdy nie masz WIARY
Spróbuj do swego PANA się zbliżać
Czyś człek jest młody , czyś człek jest stary
V
Życie przy PANU tobie pozwoli
Otworzyć serce JEGO miłości
I będziesz cieszyć się nim dowoli
Przeminą troski przeminą złości
VI
Spodoba ci się JEGO nauka
Bo ona wiedzie prosto do nieba
A serce twoje mocno zastuka
Taka jest wola , tak nam żyć trzeba
VII
A świat doczesny ciągle poznając
Będzie ci radość przynosił wielką
Jeśli codziennie MU się oddając
Życie twe stanie się wszelką podzięką.
A.O. AD 2011.07.01

poezja z Karpacza

REHABILITACJA NA WESOŁO
I
W pięknym Karpaczu nie tylko dla dzieci
Jest ośrodeczek co zwie się duecik
II
Są dwa domeczki jeden do spania
Drugi do ćwiczeń i kręgów maglowania
III
Jest też podwórko piękne zielone
Bo ładne kwiaty są posadzone
IV
Każdy się cieszy , że tutaj mieszka
Na wszystkich patrzy sąsiadka „Śnieżka”
V
Na lepsze zdrowie każdy z nas liczy
Dlatego co dzień na saki ćwiczy
VI
A wszyscy goście każdego ranka
Chcą się położyć na swych leżankach
VII
A wszystkich na raz położyć nie da się
Bo każdy zabieg jest w swoim czasie
VIII
Już nad tym czuwa pani Monika,
Która dokładnie we wszystko wnika
IX
Rozmawia z dziećmi i z pacjentami
Jest bardzo miła nikogo nie gani
X
A nasza młodzież choć inwalidzi
To swoich schorzeń się tu nie wstydzi
XI
Jest także miła pani Danuta,
Która pozwala kłaść nam się w butach
XII
I obie panie tak się zwijają
Że kuracjuszom zdrowia dodają
XIII
I kierownictwo też nam się stara
By się cieszyła z turnusu wiara
XIV
A na stołówce są kuchareczki
Co nam serwują pełne miseczki
XV
I każdy sobie dużo nakłada
Bo mu smakuje i wszystko zjada
XVI
I na posiłki przychodzi „ZUZIA”
Taka koteczka miła i duża
XVII
A po obiedzie mamy część własną
Pijemy kawkę i jemy ciasto
XVIII
I dziękujemy też paniom w biurze
Które czuwały dla nas przy piórze
XIX
Pobyt wspaniały czasu za mało
Dwa razy dłużej by się zostało
XX
Więc wszystkim z serca moc dziękujemy
Cały ten pobyt pamiętać będziemy.
A.O. AD 07.07.2011

poniedziałek, 11 lipca 2011

Chińczyk -piosenka

dla Matki

Hołd CI oddaję MAMO !!!
I
Świta na dworze- jest rano
Krzyżem pozdrawiam cię MAMO!
Czyniąc swą ręką znak krzyża
Kolejny dzień się mi zbliża
II
I w tym dniu co się zaczyna
Znowu cię będę wspominał
Jak uginałaś kolano
Krzyżem pozdrawiam cię MAMO!
III
Ty wielu ludzi kochałaś
I dla nich to pracowałaś
Często w cierpieniu i trudzie
Życie ci biegło po grudzie
IV
Wszystkie twoje starania
I ten czas wychowania
Co przez niebo ci dano
Krzyżem pozdrawiam cię MAMO!
V
Gdy przeżywałem swe „bóle”
Gdy byłem w wielkiej rozterce
Ty przytulałaś mnie czule
Bo było dobre twe serce
VI
A to co z tobą przeżyłem
Miłość , radość i smutek
Wspominam wszystkie te chwile
Stojąc przy twojej mogile
VII
Modlę się dzisiaj za ciebie
Byś się dostała do nieba
Ty byś zrobiła to samo
Krzyżem pozdrawiam cię MAMO!
VIII
Ty Jego tak ukochałaś
Że dzieciom swym „pokazałaś”
Jak śpiewać pieśni do niego
Do Boga Wszechmogącego
IX
Hołd ci oddaje - że byłaś
Z serca dziękuję - za życie
Pamiętam o Tobie co rano
Krzyżem pozdrawiam cię MAMO!
A.Ω   AD.2010.05.25
 

piątek, 8 lipca 2011

piosenka własne wykonanie

wiosna tym latem

Piękny czas wiosenny

I

Gdy życie się odnawia
I radość sercu sprzyja
To wtedy się pojawia
I wszystko nam rozwija.

II

Budzi się życie Twoje
I staje nam przed progiem
By razem tak jak moje
Przeżywać to  co drogie.

III

Nasza natura matka
Zaprasza nas do siebie
I tak jak każda swatka
Chce złączyć – kiedy? nie wiem.
 
IV
Ona jest tym co łączy
Ona nas też otwiera
I napój dla dusz sączy
By żyć a nie umierać.

V

Kiedy dusze coś  czują
Kiedy one coś  pragną
To się razem zbudują
I się razem odgadną.

VI

Tobie pisze te słowa
WIOSNO moja kochana
By zacząć ŻYCIE od nowa
Codziennie każdego rana.

A.Ω    A.D. 08.04.2007

środa, 8 czerwca 2011

poezja (wiersze)

PŁONĄCE SERCE
I
Wszystko we mnie żarem płonie
Serce bije coraz mocniej
Mam gorącą głowę , skronie
Pragnę żyć jak najowocniej
II
Chociaż jestem jeszcze w „sieni”
Lecz obmywam grzechy swe
Myślę , że mój los się wnet odmieni
Gdy pokocham serce TWE.
III
Pełny wiary i nadziei
Pragnę MIŁOŚĆ TWOJĄ nieść
By nie zostać w ciemnej kniei
Nie być tak jak dziki zwierz.
IV
Niech wypełnia się w ten czas
Co mi dany z TOBĄ żyć
Aby serce płonąc w nas
Zawsze z TOBĄ chciało być.

A.W.

poezja (wiersze)

O POZWÓL DAWCO MIŁOŚCI

I
Naucz mnie Panie Twojej modlitwy,
cichej, spokojnej, cierpliwej
bym nie uprawiał gonitwy,
lecz wejrzał w duszę wnikliwie.

II

Klęczę przed Tobą Panie

i oczy mam zamknięte,
słyszę w oddali granie,
ręce mam wysunięte.
III
Czuję ,że już się zbliżasz,
bo serce mocniej bije,
głowa moja się zniża,
czuję ,że więcej żyję.
IV
Teraz nadeszła chwila
wykonać krok ku Tobie,
Byś do mej duszy dolał,
Swe narodzenie w żłobie.
V
O pozwól dawco miłości,
by wreszcie tak się stało
i Tobą się wypełniło
me nędzne grzeszne ciało.
VI
Jeśli na to pozwolisz,
i przyjdziesz do mej duszy,
mimo , że ja niegodzien,
wreszcie się we mnie skruszy.
VII
Ten kamień duży i ten malutki,
co tkwi wciąż w duszy przynosząc smutki.
I zostań we mnie i krusz do woli
wszystko co duszę rani i boli.
VIII
A kiedy skończysz tylko Twe dzieło
stanę się dzieckiem małym przy Tobie
i w Twej miłości daj mi odpocząć
i się położyć za Ciebie w żłobie.
                                                  AΩ