O POZWÓL DAWCO MIŁOŚCI
I
Naucz mnie Panie Twojej modlitwy,
cichej, spokojnej, cierpliwej
bym nie uprawiał gonitwy,
lecz wejrzał w duszę wnikliwie.
II
Klęczę przed Tobą Panie
i oczy mam zamknięte,
słyszę w oddali granie,
ręce mam wysunięte.
III
Czuję ,że już się zbliżasz,
bo serce mocniej bije,
głowa moja się zniża,
czuję ,że więcej żyję.
IV
Teraz nadeszła chwila
wykonać krok ku Tobie,
Byś do mej duszy dolał,
Swe narodzenie w żłobie.
V
O pozwól dawco miłości,
by wreszcie tak się stało
i Tobą się wypełniło
me nędzne grzeszne ciało.
VI
Jeśli na to pozwolisz,
i przyjdziesz do mej duszy,
mimo , że ja niegodzien,
wreszcie się we mnie skruszy.
VII
Ten kamień duży i ten malutki,
co tkwi wciąż w duszy przynosząc smutki.
I zostań we mnie i krusz do woli
wszystko co duszę rani i boli.
VIII
A kiedy skończysz tylko Twe dzieło
stanę się dzieckiem małym przy Tobie
i w Twej miłości daj mi odpocząć
i się położyć za Ciebie w żłobie.
AΩ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz