czwartek, 22 września 2011

jesień 2011

JESIENNY CZAS
I
Niepotrzebna radość ci
niepotrzebne są ci łzy
ani żaden głośny wrzask
ani wiatr pędzących aut
II
Sprzymierzeńcem twoim czas
co nastąpił właśnie teraz
czy chcesz ty, czy każdy z nas
ty w swe szaty się ubierasz
III
Ty z miłością tak pracujesz ,
która z góry jest ci dana
tak potrafisz barwy zmieniać
byś nie była taka sama
IV
Choćby przyszło stu malarzy
namalowało tysiące twych twarzy
żadna twojej nie dorówna
bo twa twarz jest co dzień różna
V
Raz u ciebie złoto w przedzie
za nim chyba bordo jedzie
zieleń miesza się z motylem
a pomarańcz został w tyle
VI
Wnet się wszystko pozmieniało
złoto przód purpurze dało
a zielony liść wśród pomarańczy
w wietrze ze sreberkiem tańczy
VII
Czy ktoś zdoła cię powstrzymać?
jak swe barwy ciągle mieszasz
dzień po dniu co nam przemija
swym widokiem nas pocieszasz
VIII
To co było szare nudne
dla nas czasem bardzo trudne
z tobą radości nabiera
                                       i z uśmiechem żyjemy teraz.
                                                                  A. W.              

jesień 2011

JESIENI NASZA
I
Jakże jesteś piękna , jak niedoceniana
ta ,która nadchodzisz co roku w tym czasie
każdego dnia inna , barwami zmieniona
przypominasz nam ludziom byśmy się kochali.
II
W powiewach wiatru , który twarze muska
podpowiadasz sercom by się ogrzewały,
 w romantycznej ekstazie się przytulały,
 otoczeni tobą były na długo , na zawsze.
III
Liściu ,który sobie spadasz kręcącym wiatraczkiem
i tkasz kolorowy dywan tak niespotykany
we wszystkich barwach tej TWOJEJ JESIENI
pozwól by spacer po nim był ulgą dla ciała.
IV
TY każdego ranka ciągle się rozwijasz
w mokrej rosie trawy, szronie ,który wnet nadejdzie
aż wreszcie otulisz ziemię swą siwizną
bo czas tym wszystkim rządzi i z nim się przemija.
V
A czy jest w tym czasie jakaś miłość romantyczna?
jeśli tak – to niech się karmi tobą i barwami twymi
by odżyła na nowo gdyż jest przemęczona
i po twej odżywce ,pozwól niech w nową
MIŁOŚC się odmieni.

AD.20.09.2011
 A.W

czwartek, 1 września 2011

PAMELO ŻEGNAJ- tą piosenkę śpiewam andrzej o

poezja andrzeja o

PORADA OD BOGA
I
Po co mnie Boże stworzyłeś ?
Jaki w tym cel ci przyświecał?
I z jakiej gliny lepiłeś?
Z którego wyjąłeś pieca?
II
Czy z tego co był gorący
Czy z tego już zimnego?
A może z tego co tlący dym
Się wyłaniał z niego
III
Czy zamysł twój był taki
Bym był tak w pełni męski
I chcąc mi dawać znaki
Bym przezwyciężał klęski.
IV
A ja w swym życiu trudnym
Choć czasem jest mi miłe
Staję się często „brudnym”
Takiego mnie stworzyłeś?
V
Pewnie chciałeś coś więcej
Dając mi różne talenty
Bym szedł przez życie w piosence
I pokonywał zakręty
VI
Więc pytam się ciebie po latach
Czy się spełniły twe myśli
I jak przejdziemy po datach
Czy ze mnie cieszą się wszyscy?
VII
Cóż mogę zrobić dla ciebie?
Wciąż patrzącego z góry
Mimo, że jesteś w niebie
Wiesz jaki człek jest i który.
VIII
Który ma szczęście w życiu
Który twą miłość ma w sobie
Który już nie chce w ukryciu
Przebywać z nią dłużej w tej dobie
IX
I niech się cieszy niebo
Niech się cieszą przestworza
I niech śpiewa ziemia cała
Przez wszystkie góry i morza
X
Tą ziemią jesteś TY
Tym śpiewem jestem ja
Czy to dzisiaj mi się śni?
Że do ciebie pędzę , gnam?
XI
Chcę byś dawał wszystkim ludziom
To czym ciebie obdarzyłem
Byś siał MIŁOŚC wszędzie w świecie
                                                             Bo JA po to cię stworzyłem.                
                                                               A.Ω.          A.D 2008.11.06

 

WIŚNIOWY SAD

poranek poetyczny

ROMANTYCZNA PORA ROKU

I
Zaraziłem się tobą i wiem co dalej będzie
Będę czas zatrzymywał , będę szukał cię wszędzie
w tej słocie nam  przychodzisz , widzę cię codziennie
lecz me życie rozjaśniasz by się stało odmienne. 

II
W tobie moja nadzieja i wiara we mnie mocna
Bo to czas miłowania by nam żyło się piękniej
Widząc ciebie w tych barwach moja twarz jest radosna
A uczucie tak silne , że me serce wciąż mięknie.

III
Sama się otaczasz nieznanymi barwami
I codziennie zapraszasz-słońce , które cię ogrzewa
Byś nie była sama ale zawsze z nami
I dawała miłość- nie każdy ją miewa.

IV
Czy w tym zarażeniu spotkam kogoś? – nie wiem
Lecz wiem , że mnie osłaniasz i grzejesz swą szatą
Będę chciał pozostać tak tylko dla ciebie
I zamienię ten czas ZIMY na gorące LATO.

V
Który człek spotkany będzie moim „gościem” ?
I wędrować zechce przy mnie znosząc „trudy” ?
Czy to ten co kiedyś był ze mną na moście?
I razem w twych barwach szedł z nami przez „grudy” ?

VI
Taka jesteś piękna , z tobą się upajać
Leczyć nasze dusze i przedłużać życie
Które razem z tobą pragnę je podwajać
Bo czuję , że warto KOCHAĆ CIĘ za BYCIE.

A.Ω.         

      A. D .   05 -10-2010 ( godz. .7:40—9:40 )



piosenka Capri