JESIENNY CZAS
I
Niepotrzebna radość ci
niepotrzebne są ci łzy
ani żaden głośny wrzask
ani wiatr pędzących aut
II
Sprzymierzeńcem twoim czas
co nastąpił właśnie teraz
czy chcesz ty, czy każdy z nas
ty w swe szaty się ubierasz
III
Ty z miłością tak pracujesz ,
która z góry jest ci dana
tak potrafisz barwy zmieniać
byś nie była taka sama
IV
Choćby przyszło stu malarzy
namalowało tysiące twych twarzy
żadna twojej nie dorówna
bo twa twarz jest co dzień różna
V
Raz u ciebie złoto w przedzie
za nim chyba bordo jedzie
zieleń miesza się z motylem
a pomarańcz został w tyle
VI
Wnet się wszystko pozmieniało
złoto przód purpurze dało
a zielony liść wśród pomarańczy
w wietrze ze sreberkiem tańczy
VII
Czy ktoś zdoła cię powstrzymać?
jak swe barwy ciągle mieszasz
dzień po dniu co nam przemija
swym widokiem nas pocieszasz
VIII
To co było szare nudne
dla nas czasem bardzo trudne
z tobą radości nabiera
i z uśmiechem żyjemy teraz.
A. W.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz