Z I M A
I
I nadchodzi taki czas,
czas radości i nadziei,
w którym czarna ciemna noc
z białym dniem nie chce się dzielić.
II
Pada śnieg, wolno , leciuteńko
I gra cisza tchnieniem wiatru
Puchem jak pierzyną okrył lśniące łąki
A czekające drzewa otulił je by przetrwały.
III
W zimnym , mroźnym powiewie, który muska lice
Jej nadejścia nikt nie wywróżył , nie wybrał , bo tak być musi.
I czym zimniej na dworze , w całym jej otoczeniu ,
Tym więcej ciepła w sercach kochających się ludzi.
IV
W swoim zabieganiu , zdążą czy nie zdążą
Przed nadejściem PANA
Chcą być zawsze gotowi codziennie od samego rana.
V
Na ten dzień –JA , TY , ON , MY , WY , ONI
Wszyscy chcą być gotowi ,
Aby PAN w każdej duszy dokonał odnowy.
Aby każdą ludzką duszę swym przyjściem uzdrowił.
VI
Każdy tego pragnie mimo zabiegania
O pracę , o życie i picie, o miejsce do spania
Lecz w jednym momencie cały trud ten pryśnie.
VII
I wielki ogień wznieci
Nikt tego nie wie kiedy Pan ze swym
ŚWIATŁEM WIECZNOŚCI
Do każdego zaświeci.
A.Ω. A. D . 22 -01-2011