Czas zimy i światła wieczności
I
I nadchodzi taki czas,
czas radości i nadziei,
w którym czarna ciemna noc
z białym dniem nie chce się dzielić.
II
Spadający śnieg, wolno , leciuteńko
Zagra z ciszą i z tchnieniem wiatru
Puchem jak pierzyną okryje lśniące od szronu łąki
A czekające drzewa otuli sobą by przetrwały mróz.
III
W zimnym , mroźnym powiewie, który muska lice
Jej nadejścia nikt nie wywróżył , nie wybrał , bo tak być musi.
I czym zimniej na dworze , w całym jej otoczeniu ,
Tym więcej ciepła w sercach kochających się ludzi.
IV
W swoim zabieganiu , zdążą czy nie zdążą
Przed nadejściem PANA
Chcą być zawsze gotowi codziennie od samego rana.
V
Na ten dzień –JA , TY , ON , MY , WY , ONI
Wszyscy chcą być gotowi ,
Aby PAN w każdej duszy dokonał odnowy.
Aby każdą ludzką duszę swym przyjściem uzdrowił.
VI
Każdy tego pragnie mimo zabiegania
O pracę , o życie, o picie i miejsce do spania
Lecz w jednym momencie cały trud ten pryśnie.
VII
Gdy wielki ogień wznieci
nikt tego nie wie
kiedy Pan ze swym
ŚWIATŁEM WIECZNOŚCI
Do każdego przyjdzie i każdemu zaświeci.
A.Ω. A. D . 23 -10-2011
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz